LEWIRAT
LEWIRAT

Czy słyszeliście o lewiracie???
 
  Większość ludów afrykańskich uważa, że wdowa nie powinna pozostać sama. Dlatego stosują lewirat; zwyczaj, który każe, aby kobieta okryta żałobą wyszła za mąż za młodszego brata zmarłego, lub za syna, którego miał z inną ze swoich żon. Tradycja, której cel społeczny z czasem został zniekształcony przez mężczyzn troszczących się jedynie o odzyskanie spadku po utraconej osobie. W większości przypadków pyta się wdowę, czy zaakceptuje obecność innego człowieka, aby wspierać go w jego codziennym życiu. Jeżeli zmarły ma kilku braci, może ona sama poinformować o pierwszeństwie. Jednak zdarza się, że lekceważy się jej życzenie. Doznaje nacisków, aby wyjść za brata zmarłego nawet, jeśli poinformowała o swoim braku zgody. W tym przypadku zostaje zmuszona do ślubu.
 
  Ta tradycja jest rozpowszechniona we wszystkich krajach, w których nie ma systemu ubezpieczeń społecznych w szerszym tego słowa znaczeniu. Po pierwsze z przyczyn finansowych, bo wdowa zachowuje spadek po swoim mężu poprzez ponowne wyjście za mąż. Co się tyczy życia rodzinnego, nowy mąż musi wziąć odpowiedzialność za nią, jak też i inne żony i dzieci swojego brata, czy też ojca, jakby byli jego. Musi więc wziąć na siebie wyżywienie, wychowanie i zdrowie, aby usunąć skutki nieobecności ojca.
 
  Jest to czyn solidarności, który obowiązuje również wtedy, kiedy mężczyzna jest już żonaty. Tradycja ta może zatem nakłonić kobietę do życia z mężczyzną, który stanie się, lub już jest poligamistą. Ale nie ma obowiązkowo stosunków płciowych. Jeżeli wdowa jest dostatecznie młoda, aby mieć dzieci, będzie miała dzieci z nowym mężem. W przypadku śmierci poligamisty, jego synowie ożenią się z kobietami należącymi do rodziny ich matki biologicznej.
 
  Ta forma małżeństwa społecznego niejednokrotnie wynika z chęci bronienia własności wdowy. Aby wdowa pozostała we wspólnocie swojego męża, do której należy, musi poślubić brata swojego męża. Kiedyś był to także sposób usprawiedliwiania faktu, że jest mniej kobiet, niż mężczyzn. U Mossi przy podziale spadku wskazuje się, któremu mężczyźnie przypadnie w udziale wdowa. Jest to sposób na to, aby nie tracić jej posagu. Te kobiety, które się upierają i podpisują odmowę, nie mają innego wyboru, jak zwrócić się do wymiaru sprawiedliwości. Ale za jaką cenę??? Czasem wspólnota, w której żyje matka, odbiera jedynie dzieci. W innych przypadkach grozi jej się czarami lub wywłaszczeniem ze spadku po zmarłym mężu.
 
  Inną ciemną strona tej tradycji jest coraz częstsze wykorzystywanie jej przez niektórych mężczyzn w celach czysto handlowych. Coraz więcej mężczyzn akceptuje tę tradycję tylko po to, aby zawładnąć spadkiem wdowy ze szkodą dla dzieci. Mężczyźni stają się coraz bardziej materialistami. Zgadzają się na parcele i inwentarz żywy, ale sprzedają to, aby mieć pieniądze i każą kobiecie radzić sobie samej.
 
  To wszystko sprawia, że coraz więcej kobiet nie wchodzi w związki z mężczyznami i walczy przeciwko lewiratowi; głównie w miastach, nie mając praktycznie możliwości, aby skutecznie prowadzić tą walkę w środowisku wiejskim. To, co złożyło się na zanik lawiratu w środowisku miejskim jest strach przed nabawieniem się AIDS. Istotnie, mąż mógł ulec tej chorobie mimo, że jego żona o tym nie wiedziała. Zakażona, będzie mogła przenieść wirusa na swojego nowego partnera, albo samą być ofiarą ewentualnie zainfekowanego towarzysza.
 
  Mój kraj wprowadził akcje, aby zniechęcić do tej praktyki, lecz brak zabezpieczenia finansowego nakłania niektóre wdowy do zgody na to małżeństwo socjalne. Sprawa przeżycia !!!

GŁÓWNA STRONA